Zdrowie

Substancje, których lepiej unikać w kosmetykach i produktach do sprzątania

substancje szkodliwe

Rynek kosmetyczny obfituje w produkty nawilżające, oczyszczające i redukujące różne zmiany. Za pomocą kosmetyków likwidujemy cellulit, zmarszczki, rozstępy, przebarwienia. Jednocześnie wiele z nich używamy jako stały produkt pielęgnacyjny. Ale czy jest to bezpieczne? Wybór kosmetyku jest często zależny od popularności, zapachu, estetyki czy mody. Ważnym kryterium jest też cena – panuje przekonanie, że im droższy produkt, tym lepsza skuteczność i szybsze osiąganie efektów. Podobnie jest ze środkami czystości, przeznaczonymi do sprzątania mieszkań. Chociaż w ostatniej dekadzie nastąpił wzrost świadomości konsumenckiej, wciąż zapominamy, że najważniejszym kryterium powinna być zawartość danych preparatów – ilość składników i ich pochodzenie. Czego szukać? Czego unikać?

SUBSTANCJE SZKODLIWE W KOSMETYKACH

Słowa „naturalne” i „ekologiczne” budzą nasze zaufanie. Teoretycznie wiemy, że wiele takich etykiet jest wyłącznie strategią marketingową, ale w praktyce nie zwracamy uwagi na konkretne składniki. Kosmetyki mają w sobie jednak często szkodliwe substancje, które w dłuższej perspektywie stosowania, mogą wywołać skutki o jakie nawet nie posądzalibyśmy gładko rozsmarowującej się konsystencji balsamu. Czy swędzenie skóry albo pojawiające się wysypki przypisujemy „naturalnej maści” z górnej półki używanej przez nas od 3 lat? Albo czy uwierzylibyśmy, że za zwiększony łojotok skóry głowy odpowiada najnowsza seria szamponów wydana przez popularnych producentów? Decydując się na zakup, zwróćmy uwagę na skład danej rzeczy. Najczęściej występujące substancje szkodliwe to:

  • Parabeny – konserwanty stosowane po to, by przedłużyć ważność kosmetyku. Im więcej dostarczamy skórze parabenów, tym bardziej staje się ona podatna na zaczerwienienia, podrażnienia, świąd i nieprzyjemne wysypki. Parabeny alergizują.
  • Alkohol – jego głównym skutkiem ubocznym jest wysuszanie skóry. W niektórych przypadkach jest on nawet wskazany – np. przy leczeniu trądziku. Jednak nie zawsze i nie u wszystkich – taka sytuacja wymaga indywidualnej porady dermatologicznej. Regularne stosowanie kosmetyków na bazie alkoholu wymaga poszukiwania dodatkowego nawilżenia.
  • Formalin – występuje głównie w lakierach i środkach przeznaczonych do pielęgnacji paznokci – np. odżywkach. Jest uznany za substancję rakotwórczą.
  • Aluminium- podobnie jak formalin, aluminium króluje na liście substancji wywołujących nowotwory. Badania medyczne wykazały obecność aluminium w organizmach kobiet chorych na raka piersi. Prawdopodobieństwo, że ten składnik pochodzi z kosmetyków jest ogromne. Dokładną lokalizacją są dezodoranty – aluminium jest wymieniane już na początku zawartości.
  • SLSy – tak jak alkohol – wysuszają ciało. SLSy znajdziemy w szamponach, mydłach, pastach do zębów. Ich zadaniem jest spowodowanie większej piany danego kosmetyku. Niestety zaburzają naturalne wydzielanie potu oraz łoju.
  • Talk – lider pudrów i zapychacz porów. Nie powinien zagrażać zdrowiu, ale wysusza cerę.
  • PEGi i PPGi – dostarczamy je najczęściej poprzez kremy. Naskórek traci naturalną odporność i staje się bardziej podatny na infekcje i szkodliwe działania czynników zewnętrznych.
  • Silikony – niczego nie wnoszą do organizmu – skóra ani nie czerpie z nich odżywczych wartości, ani nie doznaje szkody. Chociaż pozostają neutralne w kontekście zdrowia, udowodniono już, że skóra nie radzi sobie w wydalaniem silikonów. Nad tym jakie przyniesie to konsekwencje wciąż trwają badania.

SZKODLIWOŚĆ ŚRODKÓW DO SPRZĄTANIA

Substancje szkodliwe znajdziemy też w tak zwanej „chemii” przeznaczonej do czyszczenia blatów w kuchni, toalet w łazience, mycia podłóg albo po prostu prania ubrań. Według badań naukowych przeprowadzonych w Norwegii, wdychanie chemicznych oparów zwiększa ryzyko rozwoju raka płuc. Szczególnie niebezpieczne okazują się więc w takiej sytuacji rozpylacze – stosując je regularnie w mieszkaniach na przykład po to, by zetrzeć kurz, możemy nabyć się poważnych chorób. Domową chemię lepiej zamienić na naturalne produkty – ocet, sodę oczyszczoną, cytrynę, szare mydło.

NASZA ALTERNATYWA – ZDROWO I Z GŁOWĄ, BEZ TOKSYN

Zapoznaj się z ekologicznymi, bezpiecznymi, certyfikowanymi i hipoalergicznymi środkami do sprzątania domu polskiego producenta firmy CroEn Hypo.
Więcej informacji znajdziesz tutaj: 10 Naturalnych środków czystości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *